Vorarlberg na jesienne ferie

Vorarlberg to górzysty kraj związkowy w zachodniej Austrii, który graniczy z Niemcami, Liechtensteinem i Szwajcarią, i jest znany z ośrodków narciarskich i alpejskiego krajobrazu. Stolicą jest Bregenz, który znajduje się nad Jeziorem Bodeńskim.

W Vorarlberg wchodzi 96 gmin, które rozłożone są na 4 powiaty: Bregenz, Dornbirn, Feldkirch i Bludenz, do którego chcę Was dzisiaj zabrać. Nie ukrywam, że już pisałam o tym regionie troszkę, możecie więc zajrzeć do wpisu o Silberthal i Walmendingenhorn.

Dziś przedstawię Wam kilka gmin, które odwiedziłam w tym roku podczas szwajcarskich ferii jesiennych. Zacznę od Gortipohl.

Gortipohl to miejsce w gminie St. Gallenkirch w Montafon w Vorarlbergu. Miejsce to znajduje się w dolinie za St. Gallenkirch przed Gaschurn i ma 668 mieszkańców (stan na 2008 r.). Oprócz kościółka i Balbierbah, odnogi rzeki Ill, która tworzy mały wodospad, nie ma tu nic do olądania. Dzielnica ta nadaje się świetnie do odpoczynku na łonie natury (liczne ścieżki piesze i rowerowe) poza sezonem, a w sezonie ma super połązenie autobusowe ze wszystkimi wyciągami narciarskimi między Schurns i Gaschurn.

W szwajcarskie ferie jesienne w tej okolicy jest koniec sezonu. Nic nie działa (wyciągi, hotele, Spa), prawie wszystko zamknięte (oprócz pojedyńczych hoteli z restauracjami, domów wypoczynkowych, banków i sklepów spożywczych), a jedynymi napotkanymi na drodze ludźmi są mieszkańcy, turyści- odludki, i długoczasowi właściciele kempingów, którzy chwalą sobie ciszę, spokój i spacery z czworonogami. Nawet na grzyby jest tu za późno, choć nie ukrywam, że można je znaleźć.

W takiej właśnie głuszy wynalazłam Hotel Silvretta, mieszczący się przy głównej trasie, w którym nie tylko można zjeść śniadanie, ale także obiad i kolację (całość to VP czyli Vollpension, śniadanie i kolacja to HP-Halbpension, na którą się wraz z rodziną zdecydowałąm). W ciągu dnia można pokonywać ścieżki…wieczorem upijać się w towarzystwie swojego czworonożnego przyjaciela i 3 innych, należących do rodziny Klehenz, która hotel prowadzi. Pokoje są czyściutkie, codzienny serwis dba o wszystko, co potrzebne, a mieszkańcy z pieskami obsługiwani są poza kolejnością. Akurat wtedy, gdy wychodzi się na spacer.

Po ciężkim dniu wędrówek, można odprężyć się w niedużym spa. Do dyspozycji jest sauna sucha, sauna parowa, kabina terapii aromatychnych i świateł podczerwonych, a także 2 jednoosobowe wirlpoole i prysznice „przygodowe“. Przygodą jest nieziemsko zimna woda, krople deszczu czy kabina z mgłą…

Śniadania są obfite w regionalne produkty i można je spożywać od 7.30 do 10.00, kolacja zaś zaczyna się o 18.30 i może trwać do późnych godzin wieczornych. Menu na kolację wybieramy dzień wcześniej i składa się ono z sałaty, zupy, dania głównego i deseru.

Do restauracji/stołówki nie można wprowadzać psów. Mogą one czekać w pokoju lub przy barze.

W piwnicy hotelu znajduje się pokój zabaw dla dzieci, …starszych dzieci i nie-dzieci, hotel ma także pomieszczenie na narty, dwa auta, które w zimie dowiozą Was do wyciągów lub w inne miejsce, wszystko można ustalić w recepcji.

HOTEL NIE POBIERA OPŁAT ZA ZWIERZAKI!

Kiedy już się zaznajomimy z hotelem i jego kuchnią, proponuję spacerek do Gaschurn. leży on w odległości 1 km od hotelu i można ją przemieżyć autobusem linii 85 (przystanek jest zaraz koło hotelu), chodnikiem głównej ulicy lub jedną ze ścieżek dla wędrowców.

O Gaschurn będę szeroko pisać w zimie, gdyż wybieram się tam na narty, dziś powiem Wam tylko, że znajduje się tam mnóstwo kolejek i wyciągów, które poza sezonem otwarte są tylko w weekendy, znajduje się tu muzeum turysty, mini golf, kapliczka Anna Schnee i sklep elektryczny, na wypadek gdyby ktoś zapomniał przejściówki do kontaktu do szwajcarskich urządzeń (ciiicho!). Na szczęście adapter można wypożyczyć w recepcji hotelu (ufff!), ale gdyby i w recepcji zabrakło…

Z racji tego, że szystko jest zamknięte, a ja jestem fanką kościołów i kapliczek przedstawię wam dziś właśnie tę z Gaschurn.

Matka Boża Śnieżna, łac: Sancta Maria ad Nives, to: Madonna della Neve, także Maria Schnee, Mariä Schnee, Maria im Schnee lub Maria zum Schnee, to popularna nazwa święta konsekracji bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie w roku kościelnym Kościoła Katolickiego. Rzymska Bazylika Patriarchalna została konsekrowana 5 sierpnia 432 roku. Zgodnie z tradycją papież Liberiusz zlecił jej budowę na Eskwilinie po „cudzie śnieżnym” rankiem 5 sierpnia 358 r.

Zgodnie z legendą Matka Boża objawiła się rzymskiemu patrycjuszowi Janowi i jego żonie w nocy 5 sierpnia 358 r. i obiecała im, że ich życzenie syna spełni się, jeśli na jej cześć zostanie wybudowany kościół na miejscu, gdzie następnego dnia rano leżał śnieg. Para udała się następnie do papieża Liberiusza, który miał ten sam sen. Rankiem 5 sierpnia, w środku lata, na najwyższym punkcie Wzgórza Eskwilińskiego spadł śnieg.

Patronat Matki Bożej Śnieżnej obejmuje różne klasztory, miejsca pielgrzymkowe i kaplice, w tym opactwo trapistów Notre-Dame-des-Neiges w Saint-Laurent-les-Bains. Na Col de Bavella na Korsyce znajduje się figura Matki Bożej Śnieżnej. Parafie Notre-Dame-des-Neiges w Quebecu w Kanadzie i Côte-des-Neiges-Notre-Dame-de-Grâce arrondissement w Montrealu również odnoszą się do Matki Bożej Śnieżnej. Również w Gaschurn powstała kapliczka imienia tej Maryji, założona została w 1637 roku przez Łukasza Tschofena II, członka szanowanej rodziny Gaschurn z XVII wieku, na podstawie przysięgi zbawienia od wielkiej potrzeby. W epoce baroku kaplica była ważnym miejscem pielgrzymkowym o charakterze zabytkowym. Wewnątrz można znaleźć ludową sztukę barokową z rzadkimi przedstawieniami całunu turyńskiego (na ołtarzu łaski, XVII w.) i legendą „Maria Schnee” (obraz sufitowy po prawej stronie w nawie). Kapliczka jest otwarta dla zwiedzających, ale ze względu na wartość zabytkową nie można w niej zapalać świec.

W Gaschurn znajduje się także zabytkowy kościół parafialny w stylu neoromańskim, konsekrowany przez biskupa Linzu Franciszka Józefa Rudigiera (widoczny w oknie kościoła po lewej stronie transceptu), którego miejsce urodzenia znajduje się w Partenen.

Zabytki kościoła to przede wszystkim:

Obrazy ołtarzowe i sufitowe braci Schruns Franza i Jakoba Bertle w stylu nazareńskim,

Ołtarz główny z warsztatu Fidelisa Rudharta w Feldkirch (1911).

W kościele znajdowała się rzadka ambona w kształcie wieloryba z prorokiem Jonaszem.

Obok kościoła znajduje się ostatnia zachowana „altanka taneczna” w Montafon, która niegdyś służyła do spotkań, rozrywki i jako dwór.

Należy tu także wspomnieć wspaniałą inicjatywę, którą jest „15 miejsc-15 historii“. Są to miejsca pamięci czasów nazistowskich. Teksty i miejsca ukazują wspomnienia narodowego socjalizmu w Montafonie. Projekt upamiętniający prześladowania i ruch oporu w czasach nazistowskich. Wspominając zapomniane 75 lat po zakończeniu reżimu nazistowskiego i II wojnie światowej we wszystkich miastach Montafon wznoszone są tablice pamiątkowe. Z jednej strony najważniejsze kwestie to ucieczka i praca przymusowa. Z drugiej strony są też historie ludności i pokojowego oporu. Są to losy ludzi, które wcześniej zostały niemal wymazane z regionalnej pamięci. Wszystkie 15 historii wydarzyło się w latach 1938-1945 w Montafon.

Gaschurn: kobieta w ruchu oporu Okropieństwa narodowego socjalizmu były również namacalne w Montafonie. Wypowiedzenie się przeciwko niemu, a nawet walka wymagało odwagi. Konsekwencje egzystencjalne były zbyt ryzykowne, a ryzyko często okazywało się śmiertelne. Niemniej jednak były przykłady takiego oporu również w Gaschurn. Pauline Wittwer jest imponującym przykładem moralnej odwagi i człowieczeństwa. Pauline urodziła się tutaj w 1898 roku. W Wiedniu nauczyła się być pielęgniarką. W związku z tym pracowała również jako pomocnik Czerwonego Krzyża w Feldkirch w czasach nazistowskich. Jednak etyka zawodowa i człowieczeństwo wykraczały daleko poza „służbę zgodnie z przepisami” dla Pauline. Wittwer raz po raz wysyłała żywność i odzież dla francuskich jeńców wojennych. Po kilku donosach została przesłuchana przez gestapo. Zgodnie z protokołem Paulina powiedziała m.in.: „Widzę tylko chorego, któremu muszę pomóc. Dla mnie nie ma znaczenia, czy jest to Niemiec czy obcokrajowiec.” Pauline była kilkakrotnie zgłaszana za jej zaangażowanie humanitarne. Aresztowano ją i skazano. Była więziona przez kilka miesięcy w łącznie 7 różnych więzieniach. W 1941 roku Paulina została deportowana do obozu koncentracyjnego Ravensbrück. „Polityczny opór” i „chęć pomocy chorym” były wymieniane jako powody uwięzienia. Jako ciężko chora i prawie niezdolna do pracy, Pauline została zwolniona rok później. Pauline do końca życia musiała żyć z minimalnej emerytury. Zmarła w 1971 roku.

Gortipohl: „Duch i dobroć“. Emil Fuchs był teologiem i działaczem na rzecz pokoju, pastorem i pedagogiem. Aktywny politycznie teolog. Jego oddana praca na rzecz pokrzywdzonych i uciskanych była bardzo ceniona – i pogardzana. Wkrótce po dojściu nazistów do władzy w 1933 roku Fuchs był monitorowany, więziony i ostatecznie stracił pracę. W 1943 opuścił ojczyznę i wylądował w Gortipohl. Wiele wskazuje na to, że chciał uciec do Szwajcarii. W każdym razie Emil Fuchs mieszkał tu ze swoim wnukiem Klausem do końca wojny. Zakwaterowano ich w dawnym Alpejskim Domu Młodzieży. Erna Kuschkowitz prowadziła go od lat 30. z wielkim zaangażowaniem i idealizmem. Grupy młodzieżowe (również z Niemiec), które znalazły tu aktywny wypoczynek, były niezliczone. Od początku wojny w domu zakwaterowano także tzw. uchodźców bombowych i „podróżników”. Wielu z nich uciekało przed prześladowaniami nazistowskimi. Emil i Klaus udzielali tu aktywnej pomocy w ucieczce. Emil Fuchs napisał również motywowane religijnie wezwania do oporu.Wraz z wnukiem byli w ścisłym kontakcie z ruchem oporu w St. Gallenkirch i jego czołowym członkiem Stefanem Spannringiem. W wyniku tych działań dom Emila Fuchsa był kilkakrotnie przeszukiwany przez gestapo. Po zakończeniu wojny Emil Fuchs wrócił do Niemiec jako profesor. Jego walka o pokój i sprawiedliwość trwała do późnej starości. Wciąż pamiętamy dwuletni dom tego zaangażowanego chrześcijanina, wychowawcy i rozjemcy w Gortipohl.

Jeżeli tak jak ja wybraliście hotel Silvretta jako miejsce wypadowe, to teraz proponuję Wam odwiedziny w St.Gallenkirch, które mieści się po przeciwnej stronie głównej drogi. Można dojść na piechotę, lub dojechać autobusem linii 85 w kierunku Schruns.

Co tam zobaczyć, jak spędzić czas z dziećmi i dokąd wyruszyć, opowiem w następnym odcinku o Vorarlberg jesienią…

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre mehr darüber, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.