Rzodkiew arbuzowa

Rzodkiew arbuzowa to jedna z odmian rzodkwi japońskiej czyli Raphanus sativus. Polscy znawcy powiadają na nią Rzepa arbuzowa. Dlaczego w zasadzie arbuzowa? Wystarczy ją przekroić i zachwycić się jej środkiem. W jasnej otoczce znajduje się różowy miąższ.

Rzodkiewki pochodzą z rodziny kapustowatych, a najbardziej doceniane są te z gatunku rzodkwi zwyczajnej, która w Polsce jest najbardziej znana, i tej różowej- japońskiej. Wesołe w tej nazwie jest to, że do Japonii przybyła z Chin, ale dopiero Japończycy zrobili ją sławną i dali jej nazwę Daikon, co oznacza ‚wysoki korzeń“. Paradoksalnie, rzodkiew arbuzowa nie jest wcale orientalnym specjałem i jest uprawiana także w Polsce, jak i w Szwajcarii, podobnie jak inne odmiany gatunku Daikon. To właśnie ją dostałam od rolnika, od którego biorę warzywa i z miłą chęcią wypróbowałam.

Lubi chłodek. Można wysiewać ją wczesną wiosną, gdy są jeszcze przymrozki, albo jesienią. Nie lubi ciepłej ziemi, bo może zdziczeć. Zalicza się do warzyw jesiennych. Jest najbardziej bogata w witaminę C, A i parę z grupy B (B1, B2, B3 i B9), a także w minerały: potas, fosfor, magnez, miedź, fluor, sód, wapń i żelazo. Jest bogata także w błonnik, który wspamaga pracę jelit, zawiera także białko, tłuszcze, węglowodany i cukry. 89% miąższu stanowi woda, więc może być chrupana bez ograniczeń.

Ma smak delikatniejszy niż znane nam rzodkiewki, miąższ jest kruchy i soczysty, a im większe warzywo, tym łagodniejsze dla podniebienia.

Niestety w internetach mało jest przepisów na potrawy z tego uroczego warzywa, gdyż bardzo długo była zapomniana. Podobnie jak na przykład topinambur. Większość kucharzy robi z niej sałatki. I taką sałatkę właśnie dzisiaj Wam przedstawię.

Sałatka z rzodkwi arbuzowej z jabłkiem i orzechami

1 bulwa rzepy arbuzowej – nie trzeba jej obierać, gdyż ma cieńką skórkę. Wystarczy ją dobrze wyszorować szczoteczką. Pokroić w cieńkie plasterki.

1- 2 jabłka – umyć i również cieniutko pokroić.

garść orzechów włoskich – podprażyć na patelni i posiekać.

Sos:

2 łyżki oleju rzepakowego

1 łyżka oleju orzechowego – jeśli nie ma, można zastąpić rzepakowym

2 łyżki octu jabłkowego

opcjonalnie 3 łyżki soku jabłkowego

1 łyżka musztardy

sól i pieprz do smaku

Składniki sosu mieszamy, odstawiamy na parę minut, by się „przeżarły“ i dodajemy do wymieszanych warzyw i owoców. Posypujemy orzechami i voila!

Sałatka pasuje do potraw mięsnych, ziemniaków lub sama jako potrawa vegi. Mój obiadek wyglądał tak:

Rzepę można podać także z serem mozarella, bazylią i octem balsamicznym.

Jako warzywo jesienne, wspaniale nadaje się do marynowania.

1 rzodkiew arbuzowa

pół szklanki białego octu winnego

pół szklanki wody

po 1 łyżeczce soli i cukru

Składniki gotujemy, a na końcu dodajemy:

2 ząbki czosnku i pół łyżeczki kruszonych ziaren czarnego pieprzu. Zalewamy w wysterylizowanym słoiku, zamykamy wieczko i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce. Po paru dniach nabierze intensywnego różowego koloru.

Smacznego!

Źródło: ekologia.pl, salat.ch

Zainspirowałam cię? Zostaw po sobie ślad! Dziękuję :-)

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre mehr darüber, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.