Historia bez happy endu…

Rok 2009- wprowadzam się do Arbon w Szwajcarii, gdzie nadal mieszkam. Niedługo potem poznaję Fredka. Prowadzi małą knajpkę, zaraz obok mojego domu.

Miły, sympatyczny, zabawny…czy przystojny? Kwestia smaku.

Przez tubylców nazywany Radyjkiem, bowiem wiedział, co piszczy w każdym kącie miasta. Interesował się helwecką polityką i kulturą, na szczeblu państwowym jak i lokalnym, choć sam (jak podkreślał) jest Włochem z urodzenia, charakteru i serca.

Angażował się w życie gminy i jej mieszkańców. Działał w paru związkach takich jak Związek Gastronomów, czy Altstadt Verein.

Zawsze otwarty. Miał wielu stałych gości, jak również był stałym gościem na moich imprezach.

Przez lata stworzyliśmy wiele wspólnych projektów, które funkcjonują do dzisiaj.

„Walić“się zaczęło, gdy przeniósł się do nowego lokalu. Najpierw nastąpiła seria włamań, później z niewyjaśnionych przyczyn klub został zamknięty.

Z prasy dowiedziałam się co się stało. Był podejrzany o napady na bank. Najpierw w Oberuzwil, potem w Szwarzenbach.

To, że miał zamiłowanie do hazardu- wiedział każdy. Nie każdy jednak zdawał sobie sprawę, że ten problem jest aż tak głęboki. Do kasyna jeździł do Austrii, bowiem w tych szwajcarskich miał zakaz wstępu. U bukmacherów miał tyle długów, że chyba dlatego zdecydował się na taki krok.

Wydała go jego własna przyjaciółka, widząc w internecie zdjęcie podejrzanego.

Dlaczego nie zareagowała dużo wcześniej, gdy widziała, że sprawy wymykają się spod kontroli? Przecież wystarczy iść do lekarza pierwszego kontaktu, który zleci badania lub/i wyśle w odpowiednie miejsce… może to być psycholog/psychiatra lub klinika dla uzależnionych. Takie kliniki są zamknięte (chory mieszka tam przez jakiś okres i korzysta z terapii) lub otwarte (chory dojeżdża na terapie w określonych godzinach).

Hazard to choroba! Tak samo jak alkoholizm!

Zacząć się może bardzo niewinnie- od grania w kuleczki na telefonie. Później człowiek chce więcej i więcej. Próbuje z kasynem online, by nie wychodzić z domu, a potem ciągnięty chęcią wygrywania, szuka odpowiednich lokali. O ile to jest w Szwajcarii jeszcze legalne, bukmacherstwo już nie.

Dlaczego ta historia zasługuje na wis na blogu?

Ponieważ dzisiaj zapadł wyrok.

Fredek pożegna się z wolnością na 45 miesięcy i ze Szwajcarią na 7 lat.

Szkoda człowieka. Jego uzależnienie doprowadziło do tragedii. Rodzina się go wyparła, kasjerki z tych banków objęte są opieką psychologa, bo taka tu jest procedura.

Zanim więc powiesz komuś, że alkoholik, czy hazardzista- zapytaj najpierw czy nie potrzebuje pomocy.

Podrzuć mu/jej na przykład ten artykuł: Jak się masz? bowiem przyczyn uzależnień może być wiele.

Artykuł z prasy w języku niemieckim: TUTAJ.

2 Kommentare

  1. ale czy alkoholizm czy narkomania – kazda z tych rzeczy bierze sie z braku wgladu w chorobe.

    Alkoholik nie ma problemu przeciez z alkoholem,. pije dla rozluznienia sie i tak dalej.

    Chorzy zaczynaja sie leczyc z roznych pobudek, czesto w obliczu utraty wszystkiego co maja. Czesto ich motywacja jest uspokojenie rodziny czy przyjaciol- zostancie przy mnie, ide sie przeciez leczyc…

    A efekty sa wiadomo. Tylko wtedy, kiedy ktokolwiek chce leczyc sie z wlasnych pobudek, gdy samemu zidentyfikuje swopj problem.

    Pamietam alkoholikow z Detoksu- jak zalamywali psychicznie mlode lekarki… Te pelne energii z naladowanymi akumulatorami pytaly – no i chce sie Pasn leczyc aby wrocic do spoleczenstwa i normalnie zyc, jak fajnie…

    A odpowiedz padala – chce sie podleczyc aby moc znowu pic z kolegami, bo te owady, te cholerne szczury tutaj…

    W opisywanym przez autorke przypadku nie kupuje czegos innego – napadow rabunkowych na banki. To nie jest biedny chory skrzywdzony przez siebie robaczek- co on fundowal innym? Kasjerki maja PTSD bo robaczek egoista chcial pieniazkow aby sobie ulzyc..

    Tak jak napisala Swiechna – dlaczegop ktokolwiek mial reagowac wczesniej? Przeciez to dorosly czlowiek byl, znal zasady zycia i konsekwencje.

    Kazdy zyje w zasadzie po swojemu. Dlaczego ktokolwiek ma wtracac sie w czyjes zycie ? Skoro jest sie dojrzalym czlowiekiem to zna sie zasady zycia. Przyjaciolka nie ma zadnego obowiazku sie inwazyjnie ladowac w zycie, skoro wybral taki los to jego sprawa. Jestesmy dorosli.

  2. „Dlaczego nie zareagowała dużo wcześniej …“ – trochę sugerujesz, że byłoby inaczej, gdyby to inni ludzie zachowali się inaczej. I to prawda, tylko nie w romantyczny sposób. To akceptacja doprowadziła go do miejsca w którym jest, a nie brak sugestii żeby się leczył. Uzależnienie to choroba. Chory zaczyna się leczyć, gdy traci. Gdy ma przyjaciół, a rodzina traktuje go jak misiaczka, leczyć się nie zacznie. Nie wystarczy kogoś poinformować, że ma problem – on naprawdę musi mieć problem: brak pieniędzy, przyjaciół i utrata rodziny – to są realne motywcje do podjęcia leczenia.

Zainspirowałam cię? Zostaw po sobie ślad! Dziękuję :-)

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre mehr darüber, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.