Delete Facebook- czemu tak trudno się z nim rozstać?

Fejsbuk- pożeracz czasu, kopalnia informacji, przyczyna kłótni, randkownia…czyli miejsce, w którym wszystko można. Po wycieku danych użytkowników tego największego socjalnego medium- wielu ludzi kasuje swoje konta. Nawet wśród znajomych zauważyłam tą tendencję. Nie noszę się z takim zamiarem, gdyż używam go w celach marketingowych, prowadzę także parę grup i nie na rękę byłoby mi to wszystko kasować. Wam pewnie też nie, bo co wtedy człowiek by zrobił z nadmiarem wolnego czasu? Dlaczego tak ciężko zlikwidować Fejsika? Przyczyn jest kilka.

  1. Mało alternatyw.  Snapchat, Tweeter czy Instagram nie pokrywają w całości tego, co proponuje Facebook: udostępnianie zdjęć, gry, czatowanie czy wymianę informacji.
  2. Presja. Portal ma ponad 2 miliardy użytkowników. Nie masz Fejsika- nie istniejesz.
  3. Nawyk. Dla wielu ludzi poranna kawa bez przeglądania portalu byłaby jak amputacja którejś części ciała.
  4. Informacje i terminy. Interesuje cię jakiś klub lub zespół? Zaabonuj ich stronę. FB przypomni ci o koncercie a nawet o urodzinach teściowej.
  5. Próżność. Gdzie jak nie na fejsie przeniesiesz się z łóżka wprost w światła reflektorów?
  6. Identyfikator. Postowanie, komentowanie, komunikowanie się- to część naszej tożsamości.
  7. Lenistwo. W wielu Appkach możesz zameldować się przy pomocy FB. Likwidując konto, musiałbyś wymyślić i zapamiętać wszystkie hasła.

Pewnie do tej listy dodasz jeszcze parę punktów. Ja mogę dodać również reklamę, ale myślę, że to wystarczy.

W Szwajcarii- jak podało SRF1- aferą wycieku danych dotknięte jest 6 realnych osób, ale szacuje się, że jest ich 29 tysięcy. To osoby, które nie zauważyły, że coś jest nie tak. Radzę posprawdzać zabezpieczenia, ale jak znam życie to niewiele pomoże, gdyż zakładając konto na portalu, podpisaliśmy cyrograf, w którym ten diabeł może wykorzystać wszystkie nasze informacje. Nikt nie czyta druku drobnym maczkiem zapisanego, a powinien.

I co? Decydujesz się skasować Fejsika, czy widzimy się za chwilę?

 

Werbeanzeigen

2 Kommentare

  1. Włochy też dotknęła afera wyciekowa i domagają się wyjaśnień od fejsa :). Ja używam fejsa z dwóch powodów- mam kontakt ze znajomymi z kraju, no i dla bloga, bo mam najwięcej wejść właśnie z fejsbuka. Gdyby nie to, już dawno bym skasowała profil. Kiedy przestanę blogować, przestanę i istnieć na portalach społecznościowych. Coraz bardziej ciągnie mnie do życia w realu.

Zainspirowałam cię? Zostaw po sobie ślad! Dziękuję :-)

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre mehr darüber, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.