Historia bez happy endu…

Rok 2009- wprowadzam się do Arbon w Szwajcarii, gdzie nadal mieszkam. Niedługo potem poznaję Fredka. Prowadzi małą knajpkę, zaraz obok mojego domu. Miły, sympatyczny, zabawny…czy przystojny? Kwestia smaku. Przez tubylców nazywany Radyjkiem, bowiem wiedział, co …

Werbeanzeigen
Weiterlesen »

Jak poznałam Owsiaka…kartki z kalendarza

Niespodziewanie podszedł facet w czerwonych portkach i zapytał mnie, lekko się jąkając, czy wszystko wporządku. Tak- odpowiedziałam i niewiele myśląc wyciągnęłam bilet wstępu, który jednocześnie był naklejką i poprosiłam o autograf. Bez szemrania nabazgrolił „Sąsiadka Sie Ma“ i złożył swój podpis.

Weiterlesen »

Drogi Święty Mikołaju

Twoi rodzice uczyli się ode mnie. Ty nauczysz się od nich. I nawet się nie spostrzeżesz, kiedy pewnego dnia, to Ty będziesz upychać prezenty pod choinką dla swoich dzieci i z ogromną miłością i radością będziesz patrzeć, jak z wypiekami na twarzy rozpakowują paczki. 

Weiterlesen »

Skąd ty bierzesz te informacje?…

…czyli o blogowaniu, dziennikarstwie, fotografowaniu, kontaktach  i charakterze. Wszystko razem, ale jednak osobno…Uwaga! wyładuję się! Komentarz koleżanki pod jednym z postów: „Zawsze mnie zastanawiało skąd Ty bierzesz te wszystkie newsy o tych imprezach…“ Moja odpowiedź …

Weiterlesen »