Jak szukać imprez?

Jak? Ano najlepiej wbić się ze znajomymi do jakiegoś klubu i sprawdzić na własnej skórze, czy się opłaca, ale jeśli nie chcemy się rozczarować, to lepiej poszukać w necie coś konkretnego.

Do takich poszukiwań najlepiej służy  strona http://www.usgang.ch lub http://www.partyguide.ch. Można tam znaleźć wiele klubów, ich adresy, opisy poszczególnych wydarzeń.

Niezawodne okazują się gazety regionalne i krajowe. W zakładce Agenda, znajdziecie wszystko, co trzeba, a jeśli ktoś hołduje papierowym, każdego dnia znajdzie rubryczkę z tym, co w trawie piszczy. Do Takich należą np: http://www.tagblatt.ch, http://www.obna.ch.

20 Minuten wypuszcza w każdy piątek dodatek Friday, a Blick raz w miesiącu swój kolorowy magazyn imprezowy.

Jeżeli chodzi o większe koncerty i festiwale, to tu najlepiej sprawdzają się portale, sprzedające bilety. wszystkich ich nie wymienię, ale najważniejsze to: http://www.starticket.ch, http://www.ticketcorner.ch, http://www.viagogo.ch. Jeśli chcecie sprzedać lub się zamienić z kimś biletami, to na http://www.tickerboerse.ch.

Fejsbukowicze powinni wiedzieć, że w zakładce Wydarzenia również znajdą co nieco.

Można sobie zabukować ulubione kluby, by później dostawać ba bieżąco wszystkie nowinki.

Post ten nie znaczy, że kończę zabawę w cotygodniowe informacje ze świata baletów, wręcz przeciwnie! Ma on na celu uzupełnienie tego, czego nie jestem w stanie zrobić, a mianowicie zadowolić Was wszystkich, opisując każdą balangę w danej wiosce.

Życzę udanych połowów!

newsletter_header

 

Advertisements

Krone- tajska restauracja w Romanshorn

Jeszcze do niedawna Krone słynęło ze swojej tajlandzkości, ale nie w sferze kulinarnej, lecz seksualnej. Tu bowiem znajdowało się studio tajskiego masażu z happy endem. Czasy jednak się zmieniają, na całe szczęście szefowie też, i wyrosła nam w tym miejscu dobra tajska restauracja. Budynek jest dość sfatygowany, z  trzeszczącymi drzwiami i krzywą podłogą i dziwię się zawsze, czy kucharzowi aby przypadkiem gary z kuchni nie spadają. A może i spadają i to właśnie w tym tkwi tajemnica jego dobrego żarełka…?

wp-image-847079659jpg.jpg

Krone ma w swojej ofercie wiele możliwości i tak na przykład w każdą ostatnią sobotę miesiąca, można wybrać się na bufet. Płacimy 25 CHF od osoby i możemy spróbować wszystkiego, co nam kucharz wyczarował. Niestety w ten dzień rezerwacja jest niezbędna. Wychodząc na przeciw zachciankom swoich klientów, szef wymyślił sobie, że wszystkich razem i każdego z osobna będzie informować o nowościach smsowo. Więc jeśli tam pójdziecie i Wam się spodoba, koniecznie zostawcie swój numer telefonu.

W każdy piątek, od 18.00 do 21.30 dostaniemy jedzonko w bufecie. Spagetti, skrzydełka z kuraka i różne sałatki za jedyne 12.50 CHF. Można wtedy także zamawiać z karty.

W każdy poniedziałek i czwartek od 17.30 do 22.30 mamy specjalne menu za 10 CHF. Do wyboru 8 potraw. Tajskich i nie tylko, pikantnych i łagodnych.

krone

Moim ulubionym daniem jest sałatka z papai. Pikantna na życzenie. Każda bowiem potrawa jest doprawiana według życzenia klienta. Papaya Salat kosztuje 19 frania i wygląda tak:

wp-image-1052802692jpg.jpg

Mój ślubny jest raczej mięsożerny i zawsze raczy się Laab. Jest to grillowane i posiekane mięsko wołowe z dodatkiem tajskich przypraw. Obowiązkowo Pad, Pad, czyli pikantne. W Wolnym tłumaczeniu: bez gaśnicy nie ruszysz. Nie wiem, jak można samemu sobie fundować coś, co ledwie można zjeść i jeszcze za to z przyjemnością zapłacić dumne 21 CHF.

wp-image-179699865jpg.jpgAdres:

Thai Restaurant Krone

Kreuzlingerstrasse 20,

8590 Romanshorn

tel.0041/79 308 92 63.

Gasthof Linde, Höchst, Austria.

Komuś, kto szuka spokojnej przystani na przykład na Weekend, polecam Linde w miejscowości Höchst, w Austrii, zaraz przy granicy ze Szwajcarią. Czy w lecie, czy w zimie, jest to bardzo dobra baza wypadowa. Hotel i restauracja zdobyły w minionym czasie mnóstwo nagród szwajcarskich, austriackich i międzynarodowych, i mają się czym pochwalić.

Zacznę od opisu hotelu, bo wydaje mi się prościej. Doba kosztuje tu już od 90 euro od osoby za pokój. Można połączyć to z wejściówką do Mineralbad w St.Margaretten. Ale uwaga! Proszę najpierw sprawdzić możliwości, gdyż baseny i sauny przez rok były zamknięte w celu renowacji. Otwarte zostały dopiero parę dni temu i jeszcze nie wszystkie oferty są dostępne.

Choć obiekt jest jak najbardziej przyjazny rodzinom, polecam go raczej na wypad we dwójkę. W ofercie znajdują się wieczorki taneczne, koncerty i kolacje dla zakochanych… a wiadomo, przez żołądek do serca…

A ten żołądek ma się na co cieszyć. Menu zmieniane jest sezonowo, na talerzu lądują produkty regionalne i dania własnej roboty. Z puszki to nawet tu koli nie mamy. Wszystko jest bowiem mądrze rozplanowane i podawane.

_20161102_124835
Jesienne Menu

Jak widzicie, sześciodaniowe menu kosztuje tylko 58 euro, a można pojeść i spróbować wszystkiego, co akurat natura dała. Przyznam, że po takim żarciu ciężko się ruszyć, więc zawsze możemy wziąć tylko to, na co mamy ochotę.

I tak na początek podjeżdża nam pod nos Pozdrowienie z Kuchni, czyli talerzyk ze specjalnością zakładu do spróbowania. Amuse Bouche jest gratis i dostają go wszyscy przy stole równocześnie.

_20161102_124953

Na przystawkę możemy wybrać różnego rodzaju sałatki, zupki i inne regionalne twory. Na moim talerzu znalazła się galaretka z jelonka z dekoracją, którą oczywiście można zjeść.

_20161102_125041W międzyczasie możemy zamówić wino. Czy to białe, czy czerwone, w piwnicy Linde znajdują się najlepsze marki.

Jako, że Linde odwiedzam zawsze z rodziną, każdy z nas bierze do jedzenia co innego. Wędrują wtedy nad talerzami widelce obłożone pysznościami, w każdym kierunku, gdzie buzie otwarte.

dsc_1019
Fileciki z jelenia w sosie winno-figowym z dodatkiem regionalnych warzyw

 

dsc_1018
Medaliony z jagnięcia w sosie grzybowym
_20161102_125141
Spagetti w sosie pomidorowym, porcja dla dzieci

Deserków mamy tyle, że trudno się oprzeć i zdecydować. Wybierać możemy w ciastach, własnej roboty pralinach lub takich misz-masz jak na poniższych zdjęciach:

O cenach nie będę pisać, bo wiadomo, kuchnia z trochę wyższej półki, porównywalna cenowo, ale nie jakościowo do szwajcarskiej. Poza tym, każdy może znaleźć tu coś dla siebie.

Adres:

Die Linde

Kirchplatz 16   |   A-6973 Höchst
Tel +43 5578 75378
Fax +43 5578 75378-6
E-Mail: office@die-linde.at

http://www.die-linde.at

Klub Fellini, Roggwil

Fellini znają prawie wszyscy dyskotekowicze, mieszkający nie tylko w pobliżu, to jest w kantonach Thurgau i St.Gallen, ale i większość rodaków w całej Szwajcarii. To tutaj, bowiem zjeżdżaliśmy co miesiąc, by pobawić się we wspólnym gronie, pogadać, posłuchać i popatrzeć jak „Ona tańczy dla mnie“ i …od czasu do czasu dostać w mordę. Bo wiadomo, Polak potrafi.

Niestety, dobre czasy polskich imprez już minęły, dla Polaków pozostał tylko jeden klub. Nie musimy wjeżdżać w sady Turgowii, a w centrum dużego miasta Zurich, do Sektora 11.

Ale dziś nie o Sektorze. Pisałam już o nim 2 razy. Dziś o nowym Fellini, który zachęca do odwiedzin nie tylko nowym wystrojem. Nowe jest tu wszystko: Od szefa po szklanki na barze.

New concept / New team / New style / New people / New music

Tak zapowiada się strona klubu, która jeszcze za bardzo nie działa, choć otwarcie nastąpiło już 2 września. Na otwarciu byłam, fotki porobiłam, zdanie sobie wyrobiłam i z czystym sercem mogę polecić. Wielu z Was dopytywało się: i jak? i co? No to już Wam odpowiadam.

Klub dalej mieści się w Roggwil (SG) przy Neukircherstrasse 6. Otwarte w piątki i soboty od 22.00. Przy specjalnych okazjach również w niedziele.

Nowy Koncept. To połączenie występujących tam Artystów z drużyną, która dba o to, by występ był nie tylko ciekawy muzycznie. I tak na przykład możemy obejrzeć pokaz świateł, wytaplać się w konfetti, czy popodziwiać kształty tańczących tam hostess.

Nowy Team…no cóż, to mówi samo za siebie. Szef, Menadżer, obsługa, ale także ekipa, dbająca o nasze bezpieczeństwo.

Nowy styl. Knajpa jest przede wszystkim odnowiona, jaśniejsza i bardziej…stylowa. Nie ubliżając nikomu…powiem szczerze, że poprzedni właściciel miał głęboko w dupie, to jak to wszystko wygląda. A wiadomo, im bardziej ekskluzywnie, tym bardziej ekskluzywni ludzie tam wpadną….i tu dochodzimy do następnego punktu…

nowi ludzie. Szefostwo, czy to odpowiedzialny za reklamę, bar, czy ochronę, to osoby, każda z innej bajki. A to z Austrii, a to z Zurichu, a to  jeszcze skądś…Każdy z nich ma swoją publiczność, którą wziął ze sobą z poprzedniego miejsca pracy. Wchodząc na salę, doznałam szoku, bo 3/4 ludzia nie było mi znane. Ale powiem szczerze, że pracuje się tam o wiele lepiej. Nie mamy do czynienia z zamkniętymi w sobie i chętnych do bitki rolnikami, a na prawdę z ludźmi z klasą.

Nowa muzyka. Majteczki w Kropeczki przeszły do historii, jak i Biełyje Rozy. Nie będzie już narodowych dyskotek, jak to miało miejsce jeszcze przed wakacjami. W miejsce dyskoteki polskiej, albańskiej, czy chińskiej, będzie salsa, RnB, House i inne. Kto ma poczucie rytmu i jako taki głos, może porwać Djowi mikrofon i sam porapować. Nie ma to nic wspólnego z karaoke. Nie mylić!

Ceny. Ceny prasują się w normie, mniej więcej tak jak było. Wejściówki od 15.00 -w zależności kto gra. Driny do 15.franków, mała czysta 5.00.Flaszka Trojki-130 CHF, Grey Goose- 160.

Otwarcie już w najbliższy piątek, a w Sobotę Blacklist Party.

fel-8-10Wszelkie informacje odnośnie klubu znajdziecie na fejsbukowym fanpejdżu.

https://www.facebook.com/ClubFelliniRoggwil/ lub na stronie internetowej: http://www.clubfellini.ch.

Chociaż na ostatniej imprezie w ekipie filmująco-fotografującej, było nas 4 osoby, wykorzystane fotki w poście należą do mnie i do Ralpha S.

f1

Mi pozostaje tylko życzyć Wam miłej zabawy.

Festiwale w Szwajcarii

Lato się zbliża wielkimi krokami. Przynajmniej datowo, bo nie pogodowo… Ale się zbliża, a z nim maaaasa koncertów na wolnym powietrzu. No i więc co? Wybieramy jakiś, który nam pasuje pod względem muzycznym, bierzemy plecak, śpiwór i namiot, i wyruszamy w drogę. A gdzie? Już Wam mówię. Pytanie, czy przedstawić je „imionami“, datami, alfabetycznie nazwami miast, czy kantonów… a, że wszystkie imprezy w poszczególnych miastach przedstawiam alfabetycznie, wiec przy tym pozostanę.

Arbon (TG). Summerdays Festival. 26-27.08 2016…. Hajlajts w tym roku to: Simply Red, Patent Ochsner,  Lewel 42, George  Meyle, Feithless, Electric Light Orchestra i Hurts. info

Avenches (VD). Rock Oz`Arènes. 3-7.08.16.

Steve Angelo, Limp Bizkit,  Apocalyptica, Uriah Heep, Patricia Kaas, Stephan Eicher, Bastian Baker i inni….info

Aarberg (BE) 8-9.07.: Stars of Sounds. A tam: Andreas Borani, Seed, Unheilig…. Źle…. nie wiem, co wybrać…aaa, pijemy i gramy w piłe…info

Basel. Summerstage. 14-17.07.2016. Na scenie zobaczycie przede wszystkim Cro z jego MTV Unplugged trasą koncertową, Joe Bonamassa, 77 Bombay Street, Dodo i Annę Rossinelli.info

Gampel…. Open Air Gampel  (Vs) 18-21.o8… Biffy Clyro, K.I.Z., Parov Stelar, G- Eazy, The BossHoss, Parkway Drive i Sum41. info

Hinwil (Zh)  Rock the Ring…. 17-19.06.2016….Quinn and  Adam Lambert, Scorpions, Iggy Pop, Mariillion i Europe….info

Interlaken (BE)- Greenfield- 08-11.06.16. Ohh tam chyba pojadę, bo grają: Red Hot Chili Peppers, Volbeat, The Prodigy, The Offspring, Skinhead i Nightwish.info

Locarno (TI)- Moon & Stars. 7-17.07. Zobaczycie tam Ellie Goulding, Tom Jones, Lana Del Rey, Cro, Gentelment, Pegasus, Patent Ochsner, 77 Bombay Street i innych. info

Lucern. Allmend Rockt /Sonisphere. 3-4.06. A w nim: Antrax, Shakra, Sabaton, Apocalyptica, Slayer, Iron Maiden i Rammstein. info

Luzern. Blue Balls Festival. 22-30.07.

Seal, Kate Malua, Milky Chance, Corinne Bailey Rae, Kool Savas, The Corrs i James Arthur.info

Murten. Star of Sounds. 02.-04. 06. W Murten wystąpią takie same gwiazdy, jak w Aarberg. Program od szlagierów przez techno do rocka.info

Montreux Jazz Festival. 1-16.07.2016. W 50 rocznice powstania festivalu, na deskach posłuchamy i zobaczymy Muse, Neil Young, Simply Red, Deep Purple, Santana, Lana del Rey, Jean Michel Jarre, ZZTop, Slyer i wielu wielu innych. info

Nyon (GE). 19-24.07. Paleo. A tam: Muse, Iron Maiden, Massive Attack, Bastille, The Chemical Brothers, The Luminers i inni. info

Schaffhausen. Stars in Town. 9-13.08. Miłośnicy Faitless, Zaz, Patent Ochsner, Texas, James Morrison, Status Quo, Bligg i Kodaline- droga wolna! info

St. Gallen. Open Air.30.06.-03.07.2016. Radiohead, Mumford & Sons, Casper, Deichkind i wielu innych, a info tu.

Zofingen. (AG). Heitere Open Air. 12-14.08…tegoroczne gwiazdy to James Morrison, Rudimental, Sido, Fettes Brot, Joss Stone, G-Eazy, Skunk Anasie, Wanda, Fritz Kalkbrenner i Black M. info

Zürich. Touch the Lake. 1-3.07. Sean Paul, Scooter, Culcha Candela, Glasperlenspiel, Alan Walker i Müslüm. info

Przypomnę jeszcze o Streetparade, która odbędzie się 13.08.2016 w Zürichu. Tu info

Dodam, że przedstawione tutaj imprezy, to jedne z największych i najbardziej znanych. Wszystkie festiwale znajdziecie na ogólnej stronie.

Podoba się moja plejlista? Widzimy się na Greenfield!

 

Sektor 11

Veni, vidi, vici. Et Vinum, vodka, cerevisia, coca-cola et spititus sanctus!

13035538_1112382012115775_1742440308_o
foto Leo Laszecki

W wolnym tłumaczeniu przez ciocie Wiki, sami możecie…

Przybyłam, zobaczyłam, ale czy zwyciężyłam to nie wiem… no, na pewno wieczór wolny od aparatu i wszelkich tego typu…za to z wielką ilością ludzi, których nazwisk nie pamiętam, a którzy doskonale to rozumieją (dziękuję chłopcom z Lucerny).

Ale tak może od początku, dla tych niewtajemniczonych. O imprezie się słyszało, widziało na fejsie, gadało (od początku marca), a i tak do końca nikt nie był pewien, czy pojedzie. Ja w piątek rano cieszyłam się, że w końcu wolny weekend mam. W południe Lech zapytał, czy nie chcę pojechać. Po południu- sprzątanie przy techno i pierwsza myśl… a może pojechalibyśmy?

O 16.00 już zaczęłam kompletować ekipę….Do sobotniego wieczoru nie było wiadomo, kto jedzie, a jedyną konkretną odpowiedź miałam od Artura z Berna, który tam fotografować miał. Między nami…fotografami… Kochani, jedyne co miałam to telefon i biedną turystyczną  kamerkę, bo wiedziałam, że ON tam jest.

O 19.00 wiedziałam, że za półtora godziny mam być w…miejscu, ale skład auta dalej był nieznany. Swoją drogą skład auta to chyba tylko najlepsi mechanicy znają 😉

13022280_994021047348363_1460578362_n
foto: Artur K.

 

W niedzielę od 14.00 zaczęłam obserwować polskie fora w Szwajcarii…Jeju, Polaki, czy Wy nie umiecie bawić się bez bijatyki? Czy nie macie innych problemów jak głośność muzyki? (94 czy 96 decybeli w normalnej knajpie, albo na powietrzu).  Do disko idziecie, wiadomo, że tam głośno…. Ok, o ilości alkoholu w szklance. można podyskutować, bowiem ludzie skarżyli się, że nic nie poczuli. Ja też nie… Ale pani barmanka nie ma w głowie skanera, który mówi, że temu mniej, a tamtemu więcej… A nie oszukujmy się…. co poniektórzy w ogóle nie powinni być na salę wpuszczeni..

Bawiono się pełną gębą! Nikomu nie przeszkadzało łup-łup, „Ona tańczy dla mnie“ znali wszyscy. Czy w parze, czy w grupie…skakał cały  tłum! Dlaczego więc na forach rodacy krytykują? Że to, że tamto….  Bo co?  Żal dupę ściska? Bo komuś się powiodło? Bo wpadł jeden na pomysł, by  w centrum Szwajcarii  knajpę zrobić?  Haha i miał jeszcze na to kasę…Było już takich paru, co się dwoili i troili, by Polakom coś w Helwecji stworzyć i co, Ty, Rodaku zrobiłeś? Napisałeś w internecie, że za drogo…że za tanio… że… w d… mnie/się ugryź….

1/3 imprezy spędziłam w kibelku, na pogawędkach z dziewczynami, resztę prawie  na dworze wśród ludzi, którzy mnie ponoć znają. Czułam się normalnie  jak gwiazda na czerwonym dywanie!

Dziękuję  dziewczynom z….? Frauenfeld, Zurichu, Weinfelden, Sursee, Emmen, Unterägeri… ha ha, wiem, gdzie  to jest 😉 I innym, które mnie zagadywały. Przepraszam, że nie miałam czasu  na dłuższą dyskusję. Kocham Was wszystkie ! Jesteście piękne i boskie, dziewczynki!

A teraz coś konkretnego z Sektora: No więc, żebyś sie nie wystraszył…. rozmawiamy o Zurichu, a nie o Aldiku za płotem…

Wódka – 4cl- 12 frania,

whisky ,wóda, gin i inne duperele z dodatkiem …. po 15 franków,

Piwko polskie. Małe. 0,33-7 franiów, nie złotych!

Flaszencja wódki:  150….

 

13022186_994021200681681_248010411_n

Przedstawię Wam jeszcze parę fotek i fotografa, który nie chce zostać przedstawiony…..

 

Dziękuję, Arturze za fantastyczne fotki. Na więcej zapraszam Was  na http://www.partyguide.ch

A poza tym Lech! Lech nam robił foty, Gregor z Vladem do nas dołączyli… i Dagmarka, z którą parę wódek wydoiłam… Dagmarka nie chce zostać rozpoznana… Przynajmniej nie po Zurichu 🙂 O Dagmarce jeszcze usłyszcie. Tak jak Joasia słyszy o tym, że wszyscy z nią na imprezki chodzą 🙂

Następna impreza już 30.04.2016. w Sektorze. Drzwi otwarte już od 21.00, wejście od 22.00-0.00 – dla pań gratis plus lampka szampana, dla panów 25 frania.

Miłego 😉

 

Chilli Bar, Arbon

W Chilli Bar bywa ostro…ostro można się nałoić, ostro można pojeść i ostro podyskutować.

Bar mieści się w Arbon (9320) przy Hauptstrasse 9,  zaraz koło El Asturiano i salonu Tattoo, i na przeciw przystanku autobusowego Arbon Schloss. Kto więc dojeżdża, nie spóźni się na busa, ani go nie przegapi.

Chilli to malutka knajpka dla osób palących, spożywających trunki i grających w darta. Są tu bowiem dwie maszyny do grania, no 3. Ale w tej trzeciej można wygrać jedynie papierosy.

W każdy wtorek od 20.00 organizowane są tu turnieje. ChilliBar ma bowiem własną reprezentację. Wtorki są więc zajęte dla reprezentacji innych barów, ale w pozostałe dni można korzystać do woli.

Piwko, winko i wódeczka leją się tu strumieniami, ale poza nimi mamy parę trunków godnych polecenia, jak na przykład Margarita  w sześciu smakach po 12.50 za pucharek, czy tak zwany Ficken. Tak, tak, dobrze kojarzysz. Ficken to po niemiecku -grzecznie mówiąc- pieprzyć się. Jest to nic innego, jak podobna do naszej wiśniówka. Ale po paru shortach (4 fr. za jednego) tak ci się we łbie popieprzy, że przystanku już nie znajdziesz.

Za 6frania można dostać talerz Chilli con carne. Już samo z siebie jest ostre, ale można przyprawami jeszcze sobie język wypalić. Oprócz tego, na mały głód dostaniemy różnego rodzaju kiełbaski i tosty (6,50).

Otwarte codziennie od 17.00, w lecie zaś w niedziele od 19.00. Arbon, wiadomo-turystyczny i rodzinny, niedziele są więc dla bliskich. Poza tym w lecie trzęsę niedzielnymi imprezami, na których szefostwo jest stałym gościem.

W sezonie poza-letnim, organizowane są koncerty i różnego rodzaju party. Chilli nie posiada własnej strony internetowej, tylko fanpejdż na fejsbuku. Wchodząc tam, dowiecie się co się akurat święci. https://www.facebook.com/chilibararbon.chilibar

Następna impreza: 16.04.2016- Nacht des Schlagers. Wejście za darmo, początek o 20.00.

Może do zobaczenia 🙂

 

S-Ka, Altnau

Ta…a już myślałam, że wszędzie byłam i wszystko widziałam, a tu jaka miła niespodzianka! Nowoodkryty przeze mnie klub, miła atmosfera, a w dodatku Polka Wiola w obsłudze!
S-ka często organizuje imprezy. Koncerty, urodziny i firmowe spotkania. W Esce mamy przyjemny bar na 70 osób, osobne pomieszczenie do palenia i taras. Korytarzem prosto natrafimy na Eventraum, czyli salę koncertową. Również 70 miejsc siedzących, albo 140 stojących.
W ostatnim tygodniu byłam tam na pierwszej Jam Session* w kantonie Thurgau, zorganizowanej przez Ostschweiz Jazz Kolektive- zrzeszeniu muzyków z Ostschweiz, którą powołał do życia światowej sławy pianista z St.Gallen- Claude Diallo. Stwierdził on, ze szkoła muzyczna w St.Gallen wcale nie jest gorsza od tej w Zürichu, Lucernie, czy Bernie i, że należy promować regionalne sławy. OJK założyło własną gazetę Saiten, którą można zaprenumerować na cały rok za jedyne 70 fr. Link tu. Współpracuje ze wszystkimi znaczącymi helveckimi gazetami, pozyskała dobrych sponsorów i zrzesza ponad 400 muzyków z regionu. Brawo! Bardzo dobrze jak na jeden rok dzialalności. No a ja, nie byłabym sobą, gdybym się nie wkręciła…wkręcam się powoli. Takie projekty wymagają czasu i cierpliwości. Pierwszy fotoszuting koncertowy już za mną, a wyniki w galerii pod spodem, a więcej na fejsie tu.
Wracając do S-Ki.  Klub otwarty jest od wtorku do czwartku od 17.00 do 24.00, a w piątki i soboty od 17.00 do 01.00.
Ceny są bardzo przystępne. Podczas koncertów wszystkie napoje w tej samej cenie- czyli po 5 fr. Na mały głód-pizza margarita za 10.00.
Güttingerstrasse 1, 8595 Altnau, Szwajcaria.                                                  http://www.s-ka.ch
Do zobaczenia.

Jam Session- sesja muzyczna, w tym wypadku jazzowa, w której podstawą jest Home Group- grupa domowa, składająca się najczęściej z instrumentów, ktorych nie można przenieść lub rozmontować- najszęściej pianino, perkusja i kontrabas. W tym dniu Grupą Domową było Stickerei Jazz Trio. Ideą sesji jest połączenie różnych instrumentów i wspólne granie muzyków, którzy się praktycznie nie znają. Muzycy Domowej Grupy są także „wymienni“. I tak mogliśmy usłyszeć i zobaczyć 4 pianistów, 4perkusistów, 2 basistów, o muzykach na instrumentach dmuchanych i piosenkarzach nie wspomnę.

Wein Berneck

Dziś relacja z koncertu i reklama lokalu w jednym.

bernech

Wein Berneck, to lokal i sklep w jednym. Należy do spółdzielni winiarskiej tego regionu w kantonie St.Gallen. W sezonie zimowym organizuje rząd koncertów, które odbywają się w piątki wieczorową porą.

15.01.2016 grał tam mój mąż ze swoją grupą Stickerei Jazz Trio. O samej grupie już pisałam. Składa sie z trzech muzyków – pianisty, kontrabasisty i perkusisty. Na każdym koncercie towarzyszy im jakiś gość. Tym razem było ich dwóch- Eric Visscher, grający na Trombone (niestety nie znalazłam polskiego odpowiednika tej nazwy, ale jest to instrument dmuchany z rodziny puzonów) i Edo- Indonezyjski wokalista, mieszkąjacy na stałe w Austrii. Obaj muzycy zaskoczyli mnie bardzo. Występowali po raz pierwszy ze sobą i wspaniale się uzupełniali. Ale w jazzie właśnie o to chodzi. Umiejętność improwizacji to podstawa. Ba! Nawet z męża byłam zadowolona 🙂 Ostatnio przechodził załamanie muzyczne. Miał awersję do klawiszy i chciał już definitywnie skończyć z muzyką…przeszło mu na szczęście po wielu motywujących rozmowach i występach z profesjonalistami.

A wracając do Edo- bardzo pozytywnie zakręcony człowiek z pięknym głosem. Znam oczywiście wszystkie jazzowe standardy jak „All of me“, „Fly me to the moon“, „Sunny“ itp, ale w jego wykonaniu, odkryłam je na nowo. Edo zagra ze Stickerei raz jeszcze 6. maja w Hotelu Einstein w St. Gallen i tam będziecie mogli przekonać się sami o sile jego głosu.

Co do lokalu- jak sama nazwa mówi „Wein“… jest to mała winoteka, w której można się napić tego trunku, pochodzącego z produkcji regionalnych winiarzy.

Za lampkę białego wytrawnego- zapłacimy 5.00 fr., a za czerwone- w zależności od sortu od 5.00 do 7.00. Z czerwonych polecam Fass4, o karmelkowej nucie i przystępnej cenie 6 fr. za lampkę, a za butelkę 0,75l – 44.00.

Asortyment napoi jest bardzo ograniczony. Kawa, sok jabłkowy i pomarańczowy, Cola, woda mineralna- między 3 i 5 fr., piwa nie uraczysz.

Na mały głód można sobie zamówić talerz serów, szynki lub Pantli (suszona kiełbasa), zupkę lub Hongkong Würstli (pikantne parówki). Wszystko to kosztuje 8 fr., oprócz zupy, którą zjemy za 5fr. No cóż, kuchnia wykwintna nie jest, ale idziemy tam nie na kolację…

Knajpka jest otwarta od poniedziałku do piątku od 17.00 do 20.00 ( oprócz tych piątków, w których są koncerty) i w soboty między 9.00 a 12.00. Jak już wspomniałam- jest to także sklep, w którym możemy kupić wino regionalne. Cena różni się oczywiście między butelką wina kupowanego do domu, a tą do spożycia na miejscu. Spółdzielnia organizuje także degustacje. Jeśli chcecie zrobić oryginalny prezent, możecie zamówić tej osobie taką próbę trunków. Oferty znajdziecie na stronie internetowej http://www.wein-berneck.ch.

22.01. o 20.00 wystąpi tam Ravenking- grupa grająca bluesa, a 29.01. Arbon Süd- soul, pop, jazz i blues. Wszystkie terminy – także na stronie. Wstęp zawsze wolny, zbiórka do kapelusza.

Wein Berneck, Rathausplatz 7A, 9442 Berneck.

Miłych degustacji!

Relaksu czas…

…czyli wizyta w Bad Horn.

Bad Horn- wejście
Bad Horn- wejście

Ostatni weekend przed świętami. Zamiast latać ze szmatą po całym domu lub stać w kuchni przy ciasteczkach, zdecydowałam, że sfinalizuję mój zeszłoroczny prezent świąteczny od Pana Męża i wybiorę się do Spa. Dziecko u ciotki, ciasteczka od babci, a chata sama się ogarnie. Nie dajmy się zwariować- przecież 4 niedzielę adwentu powinno się w ciszy i spokoju obchodzić.

Gdy powiedziałam koleżance o planach na weekend, spojrzała na mnie jak Pan Kot ze Shreka, ale obiecałam jej, że obczaję wszystkie ceny i możliwości, więc, Dagmarka, ten wpis- dla Ciebie.

Hotel znajduje się w Horn (SG), przy samym jeziorze. W 2010 r. potężnie rozbudowano Spa, by goście mogli się relaksować o każdej porze roku, miesiąca i dnia. I tak, na ponad 1500 m2  mamy fitness centrum, basen kryty, jakuzzi na zewnątrz, sauny i łaźnie parowe, solanki, solarium, pokoje do masaży i kosmetycznych widzi-mi-sie (maseczki, peelingi, depilacja, mejkapy, wanny z mlekiem i błotem) i prywatne Spa, w którym własnie byliśmy…Z Panem Mężem oczywiście, bo to on musi nabrać siły, by chatę ogarnąć…

Prywatne Spa
Prywatne Spa

W prywatnym Spa, przebywamy 3 godziny. Nikt nam nie przeszkadza i możemy robić, co nam się żywnie podoba. Na „Dzieńdobry” częstują nas relaksującą herbatką i talerzem świeżych owoców. Do dyspozycji mamy saunę, łaźnię parową, prysznic, basenik z olejkami lub jakuzzi (zależnie od pokoju), łóżko, telewizor i radyjko. Gdy minie nam czas, pani puka do drzwi….Taki relaksik we dwójke (nie musi być koniecznie z „obrączkowym“, może być z koleżanką) kosztuje 300fr. Meldujemy się odpowiednio wcześniej.

W Szmaragdowym Spa możemy przebywać cały dzień i kosztuje to 95 fr. Korzystamy wtedy ze wszystkiego, co jest otwarte, a napoje i jedzenie kupujemy po cenach, jakie są w karcie.

U kosmetyczki możemy zamówić różnego rodzaju maseczki (np. Analiza skóry, oczyszczanie, peeling, dogłębne oczyszczanie lub masaż twarzy, korektura brwi, maseczka i końcowy krem- jest to THALGO BASIC i za 50 min. zapłacimy 110 fr.), masaże (np. Kombinowany masaż pleców- 50 min. -110 fr., 75 min.- 150 fr.) i kąpiele (np. Kąpiel w Algach- 20 min.-65 fr.).

Powodzeniem cieszy się Figurbehandlung, czyli coś dla naszej figury. Zaopatrza skórę w tlen, ujędrnia różnymi specyjałami i masażem. Za 80 min. takiej przyjemności zapłacimy 190 fr. Ja tego nie robiłam, ale moja koleżanka owszem, i  była bardzo zadowolona. Na tyle, że takie cudo serwuje sobie raz na miesiąc w sezonie jesienno-zimowym.

W Horn możemy zaserwować sobie lub komuś cały dzień piękności i relaksu, wykupując odpowiedni pakiet. I tak na przykład: „Beauty Day“, kosztuje tylko(!) 375 fr.,a znajduje się w nim: 20 minut w kąpieli mlecznej, Spa manicure (60 min) lup Spa pedicure (70 min.). Czym się różni od normalnego? Ano oprócz wycinania skórek, masują nam jeszcze rączki i nóżki różnymi olejkami. Do tego mamy podstawową „opiekę nad twarzą” no i oczywiście lampkę szampana i talerz owoców. „Relax Day“ oferuje nam peelingi, kąpiele i masaże i kosztuje 325 fr., „Detox Day“- peeling algami, kąpiel w algach, masaż i drenaż za 285 fr., a „After Sport“- kąpiel w wannie z hydromasażem, masaż sportowy i Spa dla twarzy za 265fr.

Przy zakupie któregoś z pakietów (powyżej 200fr) – nie płacimy tych 95 fr. za całodniowy wstęp do otwartego Spa, tylko korzystamy ile Bozia dała.

Jeśli zdecydujemy się na spędzenie nocy w Hotelu, możemy wykupić pakiet kombinowany. I tak na przykład dla pary (Musse zu Zweit): 2 dni i 1 noc kosztuje 370 fr. Od osoby, a w tym mamy: drink powitalny, nocleg w pokoju od strony jeziora, czterodaniową kolację w jednej z 3 restauracji, śniadanie- bufet szwajcarski (wbrew pozorom nie tylko sery i rogaliki, ale wiele innych rzeczy…) no i oczywiście 3 godziny w prywatnym Spa.

Specjalna oferta dla Pań- koleżanek, matek z córkami- kosztuje 620 fr. Za 3 dni i 2 noce i obejmuje: Apero, nocleg, kolacje (rowniez 4 dania), śniadania, podstawowe „twarzowe” Spa, peeling całego ciała i masaż klasyczny wybranej części świątyni naszej duszy.

Osoby,które jeszcze nie były w Bad Horn, mogą sobie wziąć pakiety „Poznajmy się” za prawie 100fr. mniej niż normalnie, a te, które chciałyby regularnie uczęszczać, mogą wykupić kartę klubową na rok za 2400 fr. lub pół roku za 1500.

Po relaksiku idziemy na 2 piętro do baru Leuchtturm na powitalnego drinka lub Aperitive (napój na podniesienie apetytu). Bon- w wysokości 9 fr. na osobę dostaniemy w recepcji. Cena odpowiada 1 lampce prosecco. Jeśli weźniemy droższy trunek, różnice trzeba dopłacić. Leuchtturm -znaczy Latarnia Morska, a bar przejął od niej nazwę, gdyż Bad Horn był jedną z latarni na jeziorze Bodeńskim.

Wieczorami przygrywa nam Pan na pianinie, a oferta dobrych trunków jest niesamowita. Barmani kreują koktaile sami i wygrywają nagrody.

Toxid- kreacja letnia z Tequili- 14,50 fr.
Toxid- kreacja letnia z Tequili- 14,50 fr.

Po krótkiej wizycie w barze, schodzimy do jednej z restauracji, w której podają nam kolację. Bad Horn ma wiele międzynarodowych odznaczeń, a kuchnia 14 punktów w skali Gault & Millau. Takie pyszności nam zaserwowano:

Ser kozi na sałatce z soczewicy
Ser kozi na sałatce z soczewicy
Orzechowy perfum z bananami
Orzechowy perfum z bananami
Tiramisu na sałatce owocowej
Tiramisu na sałatce owocowej

 

Wino i napoje płacimy osobno w restauracji lub wszystko razem w recepcji przy wymeldowaniu.

Uwaga! Obowiązuje garderoba! Czyli do restauracji nie wchodzimy w klapkach, stroju kąpielowym czy w spodenkach. Ramiona i kolana muszą być zakryte.

Co zrobimy po kolacji, to już nasza sprawa. Możemy jeszcze raz wskoczyć do baru na Degistive (trunek na trawienie), na totalne upojenie, lub grzecznie- jak ja, wyczerpana relaksem- do pokoju spać.

Rano, mimo, że oferta na śniadanie bogata, jemy skromnie, bo chcemy jeszcze popływać lub iść do sauny. Ten dzień też możemy w otwartym Spa spędzić za darmo.

Ci, którym wczorajszy relaks wystarczył, jedzą śniadanie prawie z obiadem i po uregulowaniu rachunku jadą do domu.

Wszystkie oferty znajdziecie  na www.badhorn.ch. Polecam szczególnie na prezent dla sympatii lub mamy. Taki relax we dwoje dużo daje w zacieśnianiu relacji.

W Hornie magą również przebywać rodziny z dziećmi i zwierzętami. Nie polecam jednak, gdyż nie ma tu zjeżdzalni, wszędzie obowiązuje cisza, a do sauny można wejść od 12 lat i to nago!

Hotel ma własną przystań. Osoby pływające na łódkach, mogą się tu zatrzymać na nocleg w łodzi. Idziemy wtedy do recepcji i się meldujemy. Nie płacimy nic, tylko kaucje za klucz od łazienki w wysokosci 10 fr. (kaucja jest zwrotna). W lecie kolację możemy zjeść na molo.

Czy w zimie, czy w lecie, polecam bardzo Bad Horn. Obsługa jest miła i wesoła, żarełko dobre, gratis wifi…

Adres- Bad Horn, Seestrasse 36, CH-9326 Horn.

Miłego pobytu…