Auto+ telefon= mandat

Telefonowanie podczas jazdy samochodem, pisanie wiadomości lub obsługiwanie nawigacji, jest w Szwajcarii zabronione i karane mandatem. Jeżeli tylko na tym się skończy- dziękujcie Bogu, bo jeżeli kończy się to jak na filmie poniżej, konsekwencje mogą być tragiczne. Nie mówię tu tylko o odebraniu życia innym, choć wyrzuty sumienia za odebranie dziecku rodziny przez własną głupotę- to chyba najwyższa kara.

Lista oskarżeń będzie wtedy długa:

-nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym,

-spowodowanie średniego lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób trzecich,

-nieumyślne spowodowanie śmierci,

-zniszczenie lub uszkodzenie mienia (tu samochodu) osób trzecich.

Jeżeli będziemy po piwku albo dżoincie:

-prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających lub spowodowanie wypadku pod wpływem… Sąd wtedy automatycznie zaostrza karę.

W Helwecji mandaty są drogie. Oprócz kary pozbawienia wolności, przyjdzie nam zapłacić. Jeśli w wypadku ucierpiały osoby trzecie, one lub ich rodziny mają prawo nas zaskarżyć i żądać odszkodowania z powództwa cywilnego.

A teraz już nie najgroźniejsza wersja telefonowania.

Jeżeli podczas jazdy samochodem zostaniemy przyłapani na rozmowie telefonicznej, trzymając telefon przy uchu- zapłacimy 100 Chf. Jest to kwota stała. Jeśli natomiast będziemy pisać (policjant nie jest w stanie sprawdzić, czy jest to sms do ukochanej, czy adres w google) lub obsługiwać urządzenie nawigacyjne, wtedy kara wynosi o wiele więcej. Taki delikwent dostaje pozew do sądu, a ten wystawia mu rachunek. Od 300 do 500 Chf. Bierze oczywiście pod uwagę wszystkie wykroczenia i jeśli ma czystą kartotekę, może złagodzić karę.

Nie używam telefonu w aucie, gdy muszę już to zrobić lub gdy szukam adresu- zjeżdżam na pobocze. Po alkoholu i innych używkach nie wchodzę nawet do samochodu. Jestem więc chodzącym przykładem i jestem z tego dumna. Wy też bądźcie!

Szerokiej i bezpiecznej drogi!

 

Werbeanzeigen

3 Kommentare

  1. Mam jedno zastrzeżenie do Pani wpisu. Napisane jest, że jeden z paragrafów za który miałby odpowiadać sprawca, to zniszczenie lub uszkodzenia mienia. Nie znam prawa szwajcarskiego, ale wydaje mi się to mało możliwe. Ten typ przestępstwa jest znany w Polsce i praktycznie każdym innym ustawodawstwie. Do jego popełnienie wymaga się, by sprawca działał umyślnie. W oglądanym przypadku, nie widzę żadnej umyślności i co za tym idzie nie da się przypisać dziewczynie zniszczenia mienia. Odpowiedzialność za zniszczenie mienia będzie wynikać tylko z kodeksu cywilnego. Babka spowodowała wypadek, więc odpowiada za jego skutki finansowe. W Polsce dodatkowo mogłaby odpowiadać za wykroczenie w postaci nieprzestrzegania zasady jazdy prawą stroną ulicy (za zjechanie na przeciwny pas grozi mandat). Uważam też, że i PL i Sui kobieta nie odpowiadałaby za tragedię trzeciego pojazdu (rodzice z dziećmi), to kierowca tego pojazdu dopuścił się przestępstwa odrębnego, bo winien był jechać tak, żeby zawczasu się zatrzymać.

Zainspirowałam cię? Zostaw po sobie ślad! Dziękuję :-)

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre mehr darüber, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.